| bike trials Newsy | Galeria | Nauka | Sklepy | FAQ | Forum bt opcje |
Bike Trial, biketrials, bt
|
[ Czyszczenie tarczy i klocków hamulcowych ]

Hamulce tarczowe wymagają większego dbania, niż V breaki. Te ostatnie, pomimo gorszej modulacji, siły, odporności na błoto dużo trudniej uszkodzić - tarcze są za to bardzo delikatne. Byle drobinka tłuszczu dramatycznie pogarsza jakość hamowania... ale co wtedy zrobić?

Jedną z najczęstszych przyczyn pogorszenia się siły hamowania jest brudna tarcza, lub klocki. Może to być spowodowane zalaniem części hamujących płynem hamulcowym, przypadkowym "chlupnięciem" rozpuszczalnikiem, lub dotykaniem tarczy brudnymi rękoma. Co zrobić, gdy tak się stało? Najlepiej kupić nową tarczę/klocki, ale co jeśli portfel pusty? Na szczęście, zakładając że "Polak potrafi" istnieje magiczny sposób na radzenie sobie z takim problemem.

1. Narzędzia. Tak naprawdę, to narzędziami bym tego nie nazwał, ale zostaniemy przy oficjalnej nazwie.
Potrzebne będą:

  • Płatki kosmetyczne (10 starczy)
  • Patyczki higieniczne
  • Rozcieńczalnik
  • Zapalniczka (w ostateczności mogą być zapałki, ale nie polecam)
  • Kijek, patyk, cokolwiek (jakieś 20 cm min)
  • Ustronne miejsce, gdzie nie ma rodziców... ;) i kawałek blachy, lub czegoś innego co się nie zapali - najlepiej wąski i długi (5 x 50 cm) - może też być asfalt lub kostka brukowa
  • Całkiem przydatna może się okazać gaza/szmatka (nie musi być higienicznie czysta, choć dobrze by było)


    2. Przygotowanie.
    Stawiamy rower "do góry kołami? i wyjmujemy tylne koło. Następnie wyjmujemy klocki z naszego hamulca (wraz z zakupem powinniśmy dostać instrukcję) i kładziemy je na blachę, na jeden z jej końców.

    3. Do dzieła!

    3.1 Czyszczenie klocków:
    Nalewamy rozcieńczalnik do nakrętki (tak do połowy), szykujemy zapalniczkę. Wylewamy trochę na klocek (nie za dużo), a następnie podpalamy - w miarę szybko, żeby rozpuszczalnik nie zdążył wyparować i natychmiast cofamy rękę. Kijkiem przesuwamy klocek (po blaszce), żeby odsunąć go od płonącej kałuży. Starając się uniemożliwić wiatrowi zgaszenie płomienia, czekamy aż zgaśnie. Im dłużej się będzie palić, tym lepiej (co nie znaczy, że mamy wlewać do niego litry rozpuszczalnika, ani wrzucać go do ogniska - bez przesady). To samo robimy z drugim klockiem. Nie dotykajcie powierzchni trącej klocków rękoma! Potem warto przetrzeć klocki (idealnie) czystą szmatką.

    3.2 Czyszczenie tarczy:
    Nasączamy płatek kosmetyczny naszym rozcieńczalnikiem i lekko dociskamy do niego gazę - chodzi o to, żeby nie był jak gąbka, a jedynie wilgotny. Przejeżdżamy nim jedną i drugą stronę tarczy, - żeby mniej więcej wyczyścić - co jakiś czas zmieniamy płatek (raczej często niż rzadko).
    Następnie namaczamy nasze patyczki i wsadzamy je do otworów wentylacyjnych, dokładnie je czyścimy. Zwykle jedna strona patyczka starcza na max. 3 otwory (sam się zdziwiłem, jak brudne potrafią być te miejsca).
    Składamy naszą szmatkę na pół, przykładamy do niej płatek kosmetyczny. Przykładamy to do szyjki butelki (butelka - gaza - gaza - płatek) i gwałtownym ruchem namaczamy, zaraz po tym odczepiamy płatek od szmatki - chodzi o to, żeby nie "zalać" płatka, żeby z niego nie ciekło. Tak nasączonym płatkiem dokładnie czyścimy najpierw jedną, potem drugą stronę tarczy, aż będzie całkowicie czysta. To samo robimy z drugą stroną.

    Idziemy umyć ręcę, najlepsze by było specjalne mydło do zmywania smarów, ewentualnie możemy posłużyć się "Ludwikiem".

    Wracamy na miejsce pracy. Czysty palec dociskamy do tarczy i próbujemy przesunąć. Jeśli idzie ciężko - jest ok, a jeśli nie, to trzeba jeszcze raz dokładnie wytrzeć tarczę - najpierw lekko nasączonym płatkiem, potem suchym (oczywiście, po kolejnym czyszczeniu idziemy jeszcze raz umyć ręce). Teraz "chuchamy" na wybrane miejsce tarczy (chodzi o skroplenie się na nim pary wodnej) i zaczynamy "polerować" świeżym płatkiem. Tak chuchając i myjąc, czyścimy całą tarczę. Nie dotykamy jej rękoma!

    4. Podsumowanie
    Nie dotykając tarczy, ani powierzchni trącej klocków palcami zakładamy klocki, następnie koło. Przejeżdżamy się parę razy wokół domu, robiąc parę piwotów. Jeśli coś nie tak - piszemy w komentarzach. Składamy wszystkie "narzędzia" i zacieramy za sobą ślady "ogniska".

    Czyli:

  • Zbieramy środki czyszczące
  • Wypalamy klocki
  • Dokładnie czyścimy tarczę
  • Przykręcamy tarczę; zakładamy koło, klocki...

    Pamiętaj:

  • Nie dotykaj tarczy rękoma (ewentualnie tuż po dezynfekcji)
  • Z ogniem nie ma żartów
  • Nic na siłę, wszystko sposobem
  • Uważaj na sprężynę trzymającą klocki i na inne małe części
  • Tarcza musi być idealnie czysta, także krawędzie zewnętrzne i otwory powinny być wyczyszczone.
  • Jeśli czegoś nie rozumiesz, to piszesz - nie robisz!
  • Ad. punktu powyższego ? bardzo łatwo coś schrzanić (sam się kiedyś o tym przekonałem)

    Autor:
    brooce







  • | |
    Zaloguj się!

    Login:
    Haslo:
    Zapamiętaj mnie:
    | |

    | |
    OSTATNIE KOMENTARZE W SERWISIE:

    | |


    | |
    POLECANE ARTYKUŁY:

    | |


    | |
    OSTATNIE POSTY NA FORUM:

    | |


    |

    xHTML
    CSS
    O nas | Polityka prywatności | Współpraca | Reklama | Kontakt 
    Copyright © 2004 - 2007 by   Bandi   Wszelkie Prawa Zastrzeżone
    statystyki www stat.pl
    Katalog stron SEO URLs


    Katalog stron internetowych

    Game Rank | Miodny | Katalog stron Gwiazdor | Miodny | | Miodny | GameRankings | Katalog stron